Grzegorz Krychowiak wchodzi w biznes żywieniowy

0 50
63 / 100

Od lat piłkarze nie ograniczają się wyłącznie do biegania po boisku. Wiedząc, jak kruchy i krótki jest ich aktywny czas zawodowy, dbają o swoją przyszłość, wchodząc w różnego rodzaju biznesy. Kolejnym z zawodników, który to robi, jest Grzegorz Krychowiak, który będzie sprzedawać ekologiczną żywność pod marką bioGol.

– W przypadku bioGol sytuacja wygląda tak samo, jak w Balamonte, jestem właścicielem marki. Strategiczne decyzje będę podejmował ja – mówi w rozmowie z businessinsider.com.pl Grzegorz Krychowiak. Jak sam mówi, zdecydował się na wejście w ten biznes, ponieważ chce inwestować w to, na czym się naprawdę zna.

– Dla mnie, jako dla sportowca, dieta i zdrowe odżywianie to kluczowe zagadnienia. Od lat przykładam szczególną uwagę do tego, co jem. Zdanie „jesteś tym, co jesz” jest w 100 proc. prawdziwe. Odpowiednio zbilansowana dieta oraz produkty najwyższej jakości to podstawa, nie tylko dla sportowców, ale dla każdego – tłumaczy.

No dobrze, to co w takim razie będziemy mogli niebawem znaleźć na sklepowych półkach? Firma reprezentanta Polski będzie sprzedawać kasze, jagody, orzechy, płatki orkiszowe, jaglane, czy nawet daktyle. Jak informuje businessinsider.com.pl, produkty są już dostępne w wyspecjalizowanych sklepach, ale Krychowiak planuje dystrybucję również w sieciach spożywczych. Pomóc ma w tym firm Bio Planet.

– Z uwagi na obowiązki sportowca nie mogę się zaangażować w stu procentach, dlatego nawiązaliśmy współpracę z partnerem przy tym projekcie, firmą Bio Planet, która jest wyłącznym dystrybutorem B2C naszych produktów – wyjaśnia Krychowiak. — Sport, jako biznes, nie zawsze daje dobry przykład, szczególnie osobom najbardziej podatnym na komunikację marketingową, czyli dzieciom i młodzieży. Chcemy iść inną drogą i być zdrową alternatywą w świecie przemysłu spożywczego, który konsekwentnie pomija najważniejszą kwestię związaną z żywieniem, czyli jakość produktów – dodaje.

Ale to nie wszystko. Grzegorz Krychowiak myśli również o budowie własnej platformy. – Bez syntetycznych środków chemicznych i sztucznych dodatków nasz sklep internetowy rośnie powoli – śmieje się piłkarz i od razu dodaje, że pod koniec roku wszystko powinno już być gotowe.

Rynek żywności ekologicznej w Polsce stale i szybko rośnie. W latach 2011-18 jego wartość wzrosła trzykrotnie, a w 2018 roku przekroczyła wartość 1 mld zł brutto. W porównaniu z Niemcami, gdzie jest on dwadzieścia razy większa, to wciąż niewiele, jednak ci, którzy teraz na niego wejdą, mogą stać się potężnymi markami w niedalekiej przyszłości. Nie dziwi więc taki ruch reprezentanta Polski.

Źródło: businessinsider.com.pl

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.