Polacy chcą zmiany w 500+. Będzie tylko dla pracujących?

0 22

Według panelu Ariadna dla WP oraz money.pl aż 62% ankietowanych Polaków chce, aby zreformować program „Rodzina 500 plus”. Dodatkowe środki miałyby trafiać wyłącznie do tych rodzin, gdzie przynajmniej jeden rodzic pracuje.

Z badania wynika, że 62% ankietowanych Polaków byłoby za tym, aby świadczenie 500+ było przeznaczone wyłącznie tym rodzinom, w których co najmniej jeden rodzic posiada zatrudnienie. Podział wygląda następująco – 43% respondentów jest zdecydowanych, natomiast 19% „raczej na tak”. 

Zdecydowanie mniej jest za to przeciwników takiego rozwiązania. Tylko 7% respondentów odpowiedziało, że całkowicie odrzuca takie rozwiązanie, natomiast kolejne 10% jest „raczej na nie”. Pozostałe głosy to ci, którzy nie potrafili zdecydować, które rozwiązanie byliby w stanie poprzeć.

Interesująco wygląda też podział ze względu na przekonania polityczne. Aż 56% badanych wyborców PiS stwierdziło, że takie rozwiązanie w programie 500+ jest dobre. Po drugiej stronie barykady byli wyborcy Koalicji Obywatelskiej – tu bez zaskoczeń: 78% badanych stwierdziło, że takie zmiany są konieczne.

To badanie to pokłosie cichych prób zrestrukturyzowania programu 500+, o którym od jakiegoś czasu mówi rząd. Robi to na razie bardzo ostrożnie, ponieważ jakiekolwiek głosy na temat zmian od razu odbijają się szerokim echem. Poza tym mogłyby one skutkować znacznym spadkiem poparcia dla partii rządzącej.

Dobrym przykładem będzie wypowiedź Jadwigi Emilewicz, która mówiła, że 500+ może przybrać formę bonu. Od razu została za te słowa mocno skrytykowana m.in. przez Beatę Szydło. Nie da się jednak ukryć, że zmiany w programie są konieczne. Polski po prostu nie stać na tak rozbudowane programy socjalne. Czy to się komuś podoba, czy nie.

Do tego dochodzi ogromna dziura budżetowa. Związek Przedsiębiorców i Pracodawców również uważa, że rząd powinien tymczasowo zawiesić część programów socjalnych – 500+ na pierwsze dziecko bez progu dochodowego, 13. i 14. emeryturę czy „Dobry start”. Z wyliczeń związku wynika, że dzięki temu deficyt zmniejszyłby się o połowę.

Na razie jednak wszystko pozostanie bez zmian. Tak przynajmniej zapewnia rząd.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.