Retrorabaty. Biedronka i inne sklepy na cenzurowanym

0 32

UOKiK wyjaśnia, że retrorabaty – czy też rabaty retrospektywne – są przyznawane za dokonane zakupy. Według Urzędu występują również w relacjach między sieciami handlowymi a dostawcami produktów.

Jak wynika z najnowszego komunikatu UOKiK, należy się zastanowić „czy retrorabaty nie wykorzystują przewagi kontraktowej wobec małych i średnich przedsiębiorców dostarczających produkty do ich sklepów”.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów poinformował, że nie chodzi o konkretne podmioty, a jedynie o postępowanie wyjaśniające, dotyczące sprawy. Jednocześnie zaznaczył, że „jeśli jednak na podstawie zebranych informacji okaże się, że sieci handlowe naruszają prawo, wówczas zostaną postawione im zarzuty dotyczące nieuczciwego wykorzystywania przewagi kontraktowej. Grozi za to kara do 3% rocznego obrotu przedsiębiorcy”.

Jak dalej tłumaczy, są różne rodzaje retrorabatów. W tym takie, które są najmniej korzystne dla dostawców, którzy w momencie wykonania umowy, nie są w stanie określić jak duży rabat – i według jakich kryteriów – będą musieli przyznać sieci handlowej.

W takim przypadku prezes UOKiK może uznać takie działania silniejszej strony umowy jako niedozwolone, które jednocześnie stanowi nieuczciwe wykorzystanie przewagi kontraktowej.

Już w ubiegłym roku Tomasz Chróstny, prezes UOKiK, postawił zarzuty spółce Jeronimo Martins Polska, właścicielowi sieci Biedronka. Jak mówi „dostawcy produktów do sieci Biedronka nie wiedzieli w momencie podpisania umowy, czy będą zmuszeni udzielić dodatkowego rabatu, ani jak duży on będzie. Postanowiłem sprawdzić, jak kształtuje się polityka rabatowa także innych sieci handlowych. Dlatego na początku lipca wszcząłem postępowania wyjaśniające, w którym zbadamy praktyki 19 innych tego typu podmiotów. Chcemy bardzo wnikliwie przyjrzeć się, czy nie wykorzystują oni swojej przewagi kontraktowej, stosując mechanizmy rabatów retrospektywnych względem małych i średnich przedsiębiorców”.

Teraz Urząd wysłania pytania do części dostawców (m.in. producenci mięsa, warzyw czy nabiału). Chce w ten sposób uzyskać informacje dotyczące stosowanych przez sieci handlowe rabatów.

W skrócie – chodzi o to, aby dostawcy nie byli pokrzywdzeni. Zdarza się bowiem, że sieci żądają stałej wysokości retrorabatów przez cały okres trwania kontraktu. W ten sposób staje się to niemal nieopłacalne dla dostawcy, który ponosi niemal całe ryzyko współpracy.

Źródło: businessinsder.com

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.