Akcyza na alternatywne wyroby tytoniowe. Od paźdzernika ceny pójdą w górę

0 38

Mówiło się o tym od dawna. Teraz jednak to już pewne. Od 1 października płyny do e-papierosów oraz podgrzewacze tytoniu będą kosztować więcej. Co ciekawe, jeszcze nie weszła pierwsza akcyzja, a już się mówi o jej podwyższeniu.

W październiku, czyli dwa miesiące po planowanym terminie, który musiał zostać przesunięty ze względu na pandemię, wchodzi w życie akcyza na płyny do e-papierosów oraz tzw. nowatorskie wyroby tytoniowe, czyli podgrzewacze tytoniu.

Ile więcej przyjdzie zapłacić tym, którzy porzucili klasyczne papierosy na rzecz mniej szkodliwych zamienników? Płyny pójdą w górę o 55 gr za każdy mililitr. Butelki wahają się w przedziałach od 10 do 60 ml, więc będzie sporo drożej. W przypadku tytoniu do podgrzewania kwota ta wynosi 305,39 zł za każdy kilogram.

Jak zauważają ekonomiści, te kwoty są absurdalnie wysokie. Dużo wyższe niż w przypadku normalnych papierosów, które są dużo bardziej szkodliwe dla ludzkiego organizmu. Oczywiście, trzebab yło uregulować ten rynek, ponieważ do tej pory akcyza była zerowa, jednak biorąc pod uwagę globalną walkę z palenie, jest to po prostu strzał w kolano. Duże różnice w cenie mogą spowodować, że gros osób wróci do normalnych papierosów.

Już podnosi się larum, że za wszystkim stoją koncerny tytoniowe. Można by było tu przytaknąć, gdyby akcyza dotyczyła wyłącznie płynów do e-papierosów. Jednak dotyczy też podgrzewaczy, a te przecież są produkowane przez te koncerny. W związku z tym ten argument odpada. Bardziej chodzi o to, że coraz więcej ludzi przechodzi na alternatywne formy palenia i rynek z roku na rok rośnie w bardzo szybkim tempie. A to oznacza, że jeśli popyt rośnie, to budżet państwa bardzo chętnie skorzysta z płynących z niego podatków. Jakoś tę dziurę trzeba przecież łatać. Rozdawnictwo trzeba utrzymać, aby mieć poparcie – koło się zamyka.

Co ciekawe, już słyszy się głosy, że ta akcyza jjest za niska i trzeba będzie ją niebawem podwyższyć. To może być cios dla rynku głównie e-papierosów. Koncerny tytoniowe wciąż przynoszą gigantyczne zyski. Papierosy elektroniczne natomiast to wciąż wąski rynek zaopatrywany przez kilku międzynarodowych graczy. Płyny natomiast produkowane są też w Polsce przez niewielkie przedsiębiorstwa.

I to właśnie ci ostatni, w obawie przed ogromnymi podatkami, mówią, że akcyza powinna być stopniowana. 50 zł za litr (0,05 zł/ml) płynu bez nikotyny oraz 100 zł za litr (0,10 zł/ml) na płyny nikotynowe. Obecna jednolita stawka jest ich zdaniem zbyt drastyczna i może uderzyć w rynek, który przecież jest dużo mniej szkodliwy dla zdrowia niż alkohol czy klasyczne papierosy i inne wyroby tytoniowe.

Źródło: businessinsider.com

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.