Młodzi i bezrobotni – pandemia nieprzychylna młodym pracownikom

0 115

Pandemia COVID-19 miała bardzo negatywny wpływ na rynek pracy. Wiele firm zdecydowało się na restrukturyzację oraz masowe zwolnienia. Dotknęło to przede wszystkim nowych oraz młodych pracowników, którzy byli zatrudnieni przede wszystkim na podstawie umów cywilnoprawnych.

Jednak to nie koniec kłopotów – dużo trudniej będzie im znaleźć nowe zatrudnienie. Nic więc dziwnego, że według najświeższych danych Głównego Urzędu Statystycznego, aż co trzeci nowy bezrobotny to osoba do 30. roku życia. W drugim kwartale zarejestrowało się aż 40 tys. młodych bezrobotnych.

Według Andrzeja Kubisiaka, wicedyrektora Polskiego Instytutu Ekonomicznego, nie jest to nic nadzwyczajnego, ponieważ tak właśnie wygląda specyfika każdego kryzysu. Jak dodaje, młodzi ludzie – właśnie do 30. roku życia – jako pierwsi padają ofiarą zwolnień. Powodem jest brak tzw. zabezpieczenia umownego. Oznacza to, że pracują na umowy zlecenia czy o dzieło lub na czas nieokreślony. Pracodawca jest w tym momencie uprzywilejowany – może zwolnić albo nie przedłużyć umowy, a okres wypowiedzenia jest zazwyczaj najkrótszy z możliwych.

Branże, które szczególnie dotkliwie odczuły skutki pandemii COVID-19, to gastronomia, hotelarstwo czy eventowa. To właśnie tu jest bardzo duży odsetek młodych ludzi. Jednak nie da się ukryć, że w każdej pracy młody człowiek nie może się czuć bezpiecznie – zwłaszcza kiedy dopiero zaczął pracę lub jego doświadczenie nie jest jeszcze zbyt duże.

Te dane pokazują tylko, że to ekonomiści oraz specjaliści ds. zatrudnienia i rynku pracy mają rację, a nie Rząd, który twierdzi, że recesja jest praktycznie za nami. Ci pierwsi zauważają, że ten optymizm jest zbyt daleko idącym i że bardzo długo potrwa powrót do normalności. Niestety, wszyscy muszą uzbroić się w cierpliwość, ponieważ rynek pracy początkowo będzie potrzebował wykwalifikowanych specjalistów z odpowiednim doświadczeniem.

Źródło: rp.pl, forsal.pl

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.